Napisałby coś.
Ale co?
Może że zupa była za słona? ^ ^.
Dobry humor, mimo iż nie było mi dane obejrzeć do końca Kobiety na krańcu świata.
A więc do Japonizowania się pozostali jedynie Gazeciarze.
I Anime.
Cassis ma konkurencję. Na placu boju pojawił się Miseinen.
Paulina mówi, że podoba jej się mój blog. Że notki czyta się łatwo, szybko, dzięki właśnie mojej luźnej budowie. Po prostu przeskakuję z tematu do tematu, czasem znów do niego wracam. Luźne, lekko chaotyczne myśli.
Moje życie, mój świat ^ ^.
Moja dojrzałość chyba stanęła w miejscu....
Trzeba kończyć liceum i iść na studia. Może wtedy ruszę?
Jak na razie pozostają jedynie śmiałe plany o wyjeździe do Japonii i koncercie Gazeciarzy.
Ruki nadaje się do darcia, nie powiem, że nie. Bo na przykład Before I Decay też jest darte. I jest fajne. Po prostu Taion spieprzyli. Nie wyszedł. Trudno. Jeszcze się taki nie narodził......
Opowiadanie inspirowane http://the-gazette-anata-han-wa-hachi-no.blog.onet.pl/ . Wyjdzie coś z tego?
I oczywiście znów będzie ruda ^ ^.